Skąd osoby dorosłe czerpią motywację do nauki języka obcego?

Jako nauczyciel z wieloletnim stażem pracy, miałam już okazję przebywać zarówno z dziećmi, jak i z osobami dorosłymi. Grupa wiekowa kursantów jest o tyle istotna, iż różnicuje ona uczniów pod względem motywacji do nauki języka obcego. Dzieci oraz młodzież szkolna nie mogą  o sobie decydować, podczas gdy dojrzali kursanci – owszem.

W 2013 roku powzięłam pewien eksperyment. Zaproponowałam dyrektorowi gminnego ośrodka kultury, iż poprowadzę w ramach wolontariatu zajęcia z języka hiszpańskiego dla osób powyżej osiemnastego roku życia. Byłam bardzo ciekawa frekwencji oraz późniejszych efektów. Co innego zajęcia z języka angielskiego, a co innego język hiszpański. W mieście, tego typu ogłoszenie raczej nie wzbudziłoby tak ogromnego zainteresowania jak na wsi. Ku mojemu zdziwieniu, na początku grupa liczyła ponad 20 osób. Spotykaliśmy się dwa razy w tygodniu, a jedna lekcja trwała 90 minut. Nasze pierwsze spotkanie to omówienie harmonogramu oraz ogólnych założeń kursu. Uczestnicy ze szczerym entuzjazmem zaangażowali się w prowadzone przeze mnie lekcje. Miałam to szczęście, iż wszyscy reprezentowali ten sam poziom znajomości języka, czyli tak naprawdę – poziom zerowy. Dzięki temu, nie miałam problemów z koniecznością wyrównania braków. Wybrałam podręcznik, a oprócz tego – kserowałam dodatkowe materiały oraz ubogacałam zajęcia pod względem komunikacyjnym. Nie ukrywam, iż byłam bardzo wymagająca, ale kursanci odebrali to zdecydowanie pozytywnie. Prosiłam uczestników o regularne odrabianie prac domowych, a dla chętnych – przygotowywałam listę słówek, pogrupowanych tematycznie. Już po pierwszym miesiącu nauki, można było zauważyć efekty! Kursanci potrafili ułożyć prosty dialog z wykorzystaniem poznanych struktur gramatycznych, a także – bez większych problemów odpowiadali na zadawane przeze mnie pytania. Uznałam to za swój drobny sukces. Niestety, frekwencja zaczęła spadać. W grupie zostało tylko 13, naprawdę zdeterminowanych osób. Kiedy rozmawialiśmy o ich motywacji do nauki języka hiszpańskiego, padały następujące odpowiedzi: „ten język mi się po prostu podoba”, „chciałam spróbować czegoś innego”, „wybieram się na wakacje do Hiszpanii”, „ wydaje się łatwiejszy od angielskiego”, lub „uwielbiam piosenki po hiszpańsku.” Nasze zajęcia trwały 6 miesięcy. Wiedziałam, że ani we mnie, ani w uczestnikach nie ma nawet odrobiny przymusu, a wręcz przeciwnie – jest ogromna wdzięczność i wzajemne zaangażowanie.

Zajęcia z angielskiego dla dorosłych

W czerwcu bieżącego roku, rozpoczęłam prowadzenie zajęć z języka angielskiego dla osób dorosłych, a spotkania te odbywają się w ramach kursu finansowanego z funduszy europejskich. Celem kursu jest podniesienie kompetencji językowych uczestników. Grupa liczy 12 osób powyżej czterdziestego roku życia, a wśród nich są również emeryci. Kursanci rozpoczęli naukę od podstaw, podobnie jak w przypadku wyżej wspomnianego języka hiszpańskiego. W trakcie naszego pierwszego spotkania, pojawiły się we mnie pewne obawy co do późniejszej frekwencji oraz zaangażowania. Nie chciałam, aby w szczególności ci starsi kursanci tak szybko się poddali. Rzecz jasna, zapytałam uczestników o ich motywację do nauki języka angielskiego i tutaj, odpowiedzi były prawie identyczne: „angielski się zawsze przyda.” Pierwsze dwa tygodnie naszych spotkań nie należały do najłatwiejszych. Pojawił się podręcznik, a wraz z nim – przerażenie na twarzy. Niektórzy otwarcie wyrażali wątpliwości co do efektywności kursu i oczywiście dało się zauważyć u nich chęć rezygnacji. Musiałam działać z uwagi na ryzyko rozwiązania grupy! Na początku zadbałam o to, aby każdy uczestnik czuł się komfortowo i mógł wypowiadać się w swoim tempie. Nikt nas przecież nie popędzał! Osoby starsze potrzebowały więcej czasu, a w tym – mojej sugestii. Przez 2 godziny zegarowe, mówiliśmy tak dużo, jak się dało. Każdy dostał szansę na przełamanie bariery komunikacyjnej. Wprowadziłam scenki sytuacyjne oraz pracę zespołową. Obecnie, mija właśnie szósty tydzień naszych spotkań. Co widzę? Przede wszystkim dostrzegam ogromny postęp oraz radość w oczach! Pomimo, iż zajęcia rozpoczynają się o 16.00, niektóre osoby czekają już od godziny 15.00. Dla nas nie ma straconego czasu. Wykorzystujemy go na wzajemne poznawanie się i budowanie naszej relacji. Rozmawiamy o oczekiwaniach, o pracy, o życiu i o tym co ludzkie. Czujemy się w swoim gronie naprawdę swobodnie. Nie ma tematów tabu. Siadamy przy jednym stole i po prostu – wymieniamy się doświadczeniami. Moje obawy co do frekwencji, zamieniły się w ponadprogramową liczbę uczniów w postaci tzw. wolnych słuchaczy. Początkowe zrezygnowanie, przybrało formę bezdyskusyjnej systematyczności. Jest lepiej niż się spodziewałam. Bardzo dużo powtarzamy, a przy tym – świetnie się bawimy. Uczymy się poprzez skojarzenia, a pracę ułatwia nam świadomość, iż jesteśmy jedną drużyną i mamy ten sam cel. Kurs zakończy się we wrześniu i chociaż nie zrealizuję programu „od a do z”, to już dziś wiem, że zdobyta wiedza nie pójdzie na marne.

Wróćmy zatem do pytania o motywację do nauki języka obcego u osób dorosłych. Dlaczego decydują się oni na tego typu przedsięwzięcie? Nie mogę uogólniać, ale na podstawie własnych doświadczeń wnioskuję, iż najczęstsze powody, dla których osoby dorosłe rozpoczynają kurs to: przydatność danego języka w życiu zawodowym, plany turystyczne, lub zwykła ciekawość. Osoby dorosłe są w pełni świadome swojej motywacji i dlatego praca z nimi to czysta przyjemność. Łatwiej uczy się kogoś, kto chce zdobyć wiedzę, niż kogoś, kto zdobywa ją, bo nie ma innego wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *